niedziela, 29 grudnia 2013

cd filozofii świąteczno noworocznych

"Jedynym kryterium oceny, czy kroczysz po właściwej ścieżce i czy wybrałeś odpowiednią metodę, jest poczucie, że niesie ci ona radość, zwiększa wrażliwość, daje ci większą uwagę i wspaniałe samopoczucie. Jeśli jesteś coraz smutniejszy, coraz bardziej gniewny, egoistyczny, chciwy i pożądliwy, to znaczy, że wybrałeś niewłaściwą ścieżkę"

OSHO - "Tajemnice życia"

środa, 25 grudnia 2013

O wolności wyboru

"Jeśli nie możesz powiedzieć "nie", jaki sens ma twoje "tak"? To logiczne następstwo - "tak" ma znaczenie tylko wtedy, gdy potrafisz powiedzieć "nie". Jeśli musisz się zgadzać, nie masz wyboru. Słyszałem, że kiedy Henry Ford zaczął produkować samochody, sam wychodził na salę wystawową i obsługiwał klientów. Mówił: "Może pan wybrać każdy kolor samochodu, pod warunkiem że będzie to czarny". W tamtych czasach dostępne były bowiem tylko czarne samochody. A więc jesteś wolny, pod warunkiem że twoja odpowiedź będzie twierdząca. Co to za wolność?"

OSHO "Księga zrozumienia"

środa, 30 października 2013

cytat na czasie

"Na początku jest natura, na końcu jest natura, więc czemu pośrodku robisz tyle zamieszania? Po co pośrodku tak się martwić, denerwować, być ambitnym, po co tworzyć tyle rozpaczy?
Cała ta podróż biegnie od nicości do nicości."
(z Osho "Take it Easy" tom 1, 5)

sobota, 20 lipca 2013

W wiśniowym kolorze.








Sezon nalewkowy rozpoczęty - jak widać na załączonym obrazku, wiśnie zasypane cukrem czekają na wzmocnienie.
Będzie na zimowe długie wieczory :)

piątek, 3 maja 2013

No przecież taka grzeczna i posłuszna jestem :-))

"mogłabyś u siebie jaką wiosnę zaanonsować :) "

- takimi to słowami Siostra mnie zachęcała do aktywności na blogu, namawiała, podpowiadała sposoby,... że aż wreszcie uległam ...
No to anonsuję: Wiosno, Wiosno! - to TY?


środa, 27 marca 2013

Na przywołanie wiosny



Wygląda na to, że przypominam sobie o tym blogu, gdy coś się zaczyna. Poprzednio - zaczynał się rok, teraz przyszła wiosna. hmmm... przyszła? No, może wreszcie przyjdzie, może się Ją jakoś uda przywołać.
Póki co, mróz trzyma. Pyzaty, ubrany w tiulowy welon księżyc nie wróży chyba najlepiej.
A już tak by się chciało wyjść bez szalika i czapki, pospacerować, posłuchać pitaszków.. ech, wiosno, wiosno.