czwartek, 24 listopada 2011

Zaćmienie

Jeszcze pod koniec lipca, korzystając z okazji kupiłam śliczny maleńki wisiorek z przeznaczeniem na prezent urodzinowy dla Pewnej Bardzo Ważnej Osoby.
Upominek schowałam, bo czasu do właściwej daty było aż nadto.
Dobrze schowałam, tak żeby na pewno znaleźć, ale dopiero na początku listopada dostałam oficjalne zaproszenie na uroczystość...
... Z przeznaczeniem na prezent spokojnie kupiłam książkę, wybrałam do niej stosowną kartkę z życzeniami ..
Wreszcie pojechałam na te urodziny - wręczyłam kwiatki, książkę ... a moja siostra, która wiedziała o wisiorku, najpierw cierpliwie czekała na ciąg dalszy, aż w końcu nie wytrzymała i spytała, kiedy mam zamiar go ujawnić.
Spojrzałam na nią zaskoczona, bo zupełnie nie pojmowałam, o co może chodzić.
Nigdy w życiu nie miałam takiej czarnej dziury w pamięci! Kompletnie zapomniałam, gdzie to mogłam schować, ba, nawet w ogóle nie pamiętałam, że go kupiłam!

Jako że ostatnio jestem na bieżąco z różnymi zjawiskami kosmiczno - astrologicznymi, po jakimś czasie skojarzyłam, że zbliża się zaćmienie Słońca.

Właśnie zostałam zdecydowanie pocieszona - nie tylko mnie tak zaćmiło.
W połowie listopada  robiono u mnie pomiar okna, bo zaplanowałam sobie założenie rolet. (zasłaniam się przed słońcem - cóż za dosłowna analogia z zaćmieniem).
Dziś wieczorem monter pod koniec roboty stwierdził: "mamy problem! - źle zmierzyłem i muszę rolety zabrać do zwężenia".
I tak dobrze, że nie musi przysztukować